Witam!
Długo nic nie pisałam, bo nie miałam kiedy. Byliśmy przez 2 miesiące w Gdańsku z dziećmi i dużo się działo :)
Powolutku postaram się opowiedzieć co nie co, głównie zdjęciami :)
Na początek moja duma. Uszyłam ją na wesele kuzyna. Jest to sukienka pudełkowa, dopasowana do sylwetki (ile ja się nadopasowywałam ;P), materiał to cieniutka wełna garniturowa plus podszewka z wiskozy. Sukienką nosi się świetnie, czuję się w niej bardzo dobrze. Mam zamiar uszyć sobie jeszcze taką czerwoną :)
A tu materiały, które kupiłam w Craftoholikshop. Materiały głównie przeznaczę na Fuńćki, choć myślę, że jeśli znajdę zielony sztruks to wykorzystam kotki do Mietka :)
Dwa polarki Minky (ten drugi jest błękitny, na zdjęciu wyszedł trochę szarawo).
i bawełna pachworkowa, kupiłam zaledwie po metrze każdej, bo drogie były niestety :(
oraz wstążki do Fuńćków
Kolejny wpis będzie o dzieciach :)