Etykiety

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamotana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zamotana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2013

Mama kangurzyca

Pytacie się mnie jak się wiąże Mei Tai.
 Postanowiłam więc napisać trochę o chustonoszeniu, którym zaraziła mnie jakiś czas temu znajoma. Będąc w pierwszej ciąży już zaczynałam wgłębiać się w temat. Dostałam od znajomej mnóstwo linków do przydatnych stronek, żeby dowiedzieć się o tych cudownych szmatkach jak najwięcej.
 Zaczęło się od chusty tkanej. Uczyła mnie koleżanka motania na misiu. Kiedy Jadzia się urodziła to miałam już jako taką wprawę i zamotałam ją pierwszego dnia po powrocie ze szpitala. Jadzia miała 4 dni :)

 Nie mam zdjęcia niestety, bo je skasowałam. Pierwsze wiązanie wykonałam fatalnie i wstydziłam się go, heh. Zamotałam wtedy Jadzię w tzw. kieszonkę i na karku podwinęłam pod chustę zwiniętą tetrówkę, żeby usztywnić nietrzymającą się jeszcze główkę. Koleżanka nazwała to "wałem pomorskim" :)
 Wiadomo, że początki bywają trudne. Ale po tej jednej korekcie już wiedziałam jak prawidłowo zamotać w kieszonkę.

(nie wiem co się dzieje, zdjęcia na dysku mam normalnie, a jak zgrywam na bloga to mi się odwracają...nie wiem co z tym zrobić. Jak ktoś mnie oświeci to poprawię ;)

Kiedy Jadzia podrosła zaczęliśmy nosić ją w wiązaniu 2x, jest wygodniejszy pod względem wyjmowania i wkładania dziecka. Chusta zostaje na Tobie, gotowa na ponowne włożenie maluszka. Trzeba potem tylko dociągnąć dokładnie poły chusty i gotowe.


Próbowaliśmy też motania na plecach (tu Jadzia ma 8 miesięcy). Jest wygodniejsze do chodzenia po górach.




Chusty używamy nie tylko do noszenia, ale również jako kocyk, osłona przed słońcem lub hamak.





Jakiś czas później ta sama znajoma pokazała mi wynalazek zwany Mei Tai. To tradycyjne chińskie nosidełko miękkie przeznaczone dla dzieci powyżej 6 miesiąca życia (już siedzących stabilnie) składające się z panela, dwóch pasów naramiennych i pasa biodrowego. Widziałam też japoński odpowiednik tego nosidełka, który nie ma pasa biodrowego, ale za to ma szlufki lub kółeczka, przez które przeplata się pasy naramienne.


 Pierwszego Mietka uszyła nam mama tejże znajomej.
Na jego wzór uszyłam dotychczasowe Mietki. Dodałam do nich tylko sznureczki do podwiązywania zagłówka i inne wypełnienie. W tym Mietku i w pierwszym jest pianka akustyczna, w kolejnych natomiast wypełnienie (ocieplinka) w postaci takie sprasowanej waty.


 I na koniec linki do stronek:





piątek, 26 kwietnia 2013

Mietek nr 3 Letnia Orchidea

Mietek gotowy i przetestowany przez Jasia. Nosi się wygodnie.
 Jest uszyty z miękkiego cienkiego bawełnianego sztruksu. Bardzo miły w dotyku. Materiał w sówki to cienka bawełna. Pasy naramienne i biodrowy (każdy o długości 2,30m) są wypełnione, aby podnieść komfort noszenia. Mietek jest dwustronny i ma sznureczki do podwiązania zagłówka. Dodatkowo sówki na końcach pasów naramiennych, aby łatwiej było odróżnić które pasy są które podczas odwiązywania Mietka. Obszyty kontrastową zieloną nitką.
Letnia Orchidea waży niecałe 0,5 kg :)










środa, 17 kwietnia 2013

Mietek przetestowany :)

Poszliśmy dziś na spacer wypróbować nowego Mietka. Jasiowi się podobało i myślę, że było mu wygodnie. Mnie też było wygodnie go nosić. W ogóle nie czułam pasów na plecach, zagłówek świetnie chronił przed wiatrem.
 Spotkaliśmy na spacerze 2 orkiestry ze szkoły muzycznej, które chodziły po naszych uliczkach i ćwiczyły. Zapewne przygotowywały się na uroczystość 17 maja, Dzień Niepodległości. O tym dniu napiszę niebawem, jak Norwegowie go spędzają :)

Ostatnio też próbujemy zapolować na zorzę polarną. Ponoć w całej Norwegii od niedawna można ją zobaczyć. Niestety mieszkamy między dwiema górami i nie możemy znaleźć odpowiedniego miejsca. Wczoraj Jacek podjechał w pewne miejsce w nadziei, że tam uda mu się coś dojrzeć. Prawdopodobnie widział "cień" zorzy odbijającej się od chmur, a samą zorzę zasłaniała góra. W weekend planujemy pojeździć po okolicy i znaleźć miejsce z którego widoku na północ nie będzie zasłaniać nam góra.
 A informację na temat prawdopodobieństwa pojawienia się zorzy czerpiemy z tej stronki:

 A tu zdjęcia ze spaceru w Mietku:






wtorek, 16 kwietnia 2013

Mei Tai nr 2

 Mietek uszyty jest z grubej granatowej bawełny i cienkiej bawełny w drobne wzorki. Aplikacje obszyte maszynowo, wypełnienie w pasach naramiennych, biodrowym i górnej części panela. Nosidło ma podwiązywany zagłówek. Długość pasów nieco ponad 2m. Boki panela są lekko podcięte.
 Dziękuję Karolinie za pomysł na napis ;)

Na razie zdjęcia tylko samego Mietka. Postaram się dziś lub jutro zrobić zdjęcia w plenerze z moim małym testerem :)