niedziela, 23 lutego 2014

Salon zaczyna jakoś wyglądać :)

Jeszcze jest sporo do zrobienia. Kanapa ma dostać nowe ubranie (myślę o kolorze granatowym i żółtych poduchach), w oknach będą zasłonki, ale musimy poczekać na karnisze, na dużym regale staną kwiatki, a na komodzie telewizor. Regał z zielonymi drzwiczkami powędruje w inne miejsce, bo w rogu koło kanapy będzie Jacka biurko, a na tej ścianie mam zamiar zrobić galerię zdjęć rodzinnych ;)
Nad kanapą będą półki z książkami.
 Dużym regałem odgrodziliśmy wejście do domu, dzięki temu powstał mały przedpokój.

Na początek Jadzia bawiąca się w chowanego i pirata ;)






Pokój dzieci na razie w ciemnościach (bo już śpią), oświetlony falami z projektora żółwia ;)



Nasza mała sypialnia. Ledwo łóżko się wcisnęło ;)



I na koniec salon





czwartek, 20 lutego 2014

Mieszkaniowo - zdjęciowo :)

Dziś dostaliśmy klucz do mieszkania. Jacek zawiózł kilka pudeł i szpargałów.
 Jutro przewieziemy najwięcej, może nawet wszystko, bo z meblami pomoże nam znajomy, a Jacek pożycza dużego vana z pracy :)

Wrzucam kilka fotek pustego jeszcze mieszkanka :)


Salon patrząc od okna od ulicy


Salon (okno od ulicy, drzwi wejściowe)


Pomieszczenie gospodarcze, tu będzie stała pralka, suszarka, deska do prasowania itp.


Wejście do kuchni


Piękna szafa w naszej sypialni


Łazienka z podgrzewaną podłogą :D


Mega prysznic z 3 trybami (m.in. imitacja deszczu :D)


Kuchnia :)


A tu będzie sypialnia dzieci


środa, 19 lutego 2014

Przeprowadzka

Jakiś czas temu zadzwonił do nas właściciel mieszkania, które wynajmujemy i powiedział, że niedługo będzie chciał negocjować umowę i podwyższać nam czynsz.
 My już od kilku miesięcy zbieraliśmy kasę na depozyt, żeby móc na wiosnę szukać nowego, większego mieszkania na wynajem, bo w tym nam za ciasno.
 Po telefonie właściciela niewiele myśląc zajrzeliśmy sobie na ogłoszenia i znaleźliśmy jedno całkiem sensowne (przede wszystkim dlatego, że był mały depozyt). Jedynym minusem było to, że mieszkanie jest za miastem, ale uznaliśmy, że obejrzeć zawsze można.
 Umówiliśmy się następnego dnia na oglądanie mieszkania. Okazało się, że nie jest tak daleko od miasteczka, bo zaledwie 10 minut drogi samochodem (10km). Okolica jest bardzo malownicza, a mieszkanko bardzo nam się spodobało :)
 Już następnego dnia podpisywaliśmy umowę z właścicielem nowego mieszkania i wpłaciliśmy depozyt :)
 Jutro dostajemy klucz i możemy się wprowadzać.
 W domu piętrzą się wielkie kartony, szafy prawie wszystkie już puste, a ja zacieram łapki na myśl o urządzaniu się w nowym miejscu :)

Uwielbiam takie spontany! :)

Niedługo pojawią się fotki ;)

poniedziałek, 3 lutego 2014

Odwilż

Dziś mamy odwilż. Śnieg topnieje szybko, a pługi wykonały dziś kawał dobrej roboty. Pozbierały bardzo dużo śniegu i w rezultacie chodniki i jezdnia na naszej ulicy są czarne :) Szkoda, że to tylko na chwilę i pewnie niedługo przyjdzie mróz i dopiero będzie szklanka :/
 Ale zdążyliśmy wczoraj wyjść na spacer i pobawić się w śniegu. Poszliśmy niedaleko, bo zaraz obok naszej ulicy na ryneczku jest usypana górka ok.6m wysoka (śnieg zebrany z okolicy) :)

Tyle śniegu na dachach leży...



 


 Bawiłam się wczoraj w fryzjera. Jasiowi już się tak włoski plątały, a piórka niemowlęce jeszcze ma, więc postanowiłam zaryzykować i trochę przyciąć mu włoski. Grzywę tylko troszkę podcięłam, żeby mu w oczy nie wchodziła, ale cieniować już się bałam. Za to z tyłu całkiem nieźle mi chyba cieniowanie wyszło ;) Oceńcie sami:

Włoski na sucho


Włoski na mokro