czwartek, 21 marca 2013

Przechwałki zapałki

A ja już umiem raczkować :) Umiem też usiąść i lubię wstawać przy meblach. Tylko jeszcze nie wiem jak wrócić potem na ziemię, dlatego jak się zmęczę to wołam mamę. Uwielbiam jeść owsiankę z jabłkiem, pycha!






A ja maluję i wyklejam. To kilka moich dzieł.





 Ale najbardziej to lubię tańczyć. Ostatnio taki kawałek jak lew Aleks w Madagaskarze 2 tańczy ze swoim tatą :) Coraz lepiej mi wychodzą kroki, bo staram się zatańczyć tak samo jak Aleks :) Uwielbiam też śpiewać :) "Wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało, wyginam śmiało ciało. Dla mnie tooo, mało!"


Wanienka do kąpania jest nudna. Wiaderko, TO dopiero jest zabawa!




Dziś święto wiosny....ale nie tutaj. Kilka dni temu lepiłam z tatą Bukę, bo bałwanek oklepany jest. A potem z Hirkiem ją upiększaliśmy :)







I na koniec kilka fotek razem :)






środa, 20 marca 2013

Sukienka, spódniczka, sakiewka oraz krzesełko do karmienia

Uszyte z miękkiego brązowego pluszu i bawełny w sówki.




Szmaciane krzesełko idealnie sprawdza się w podróży, mieści się w sakiewce powyżej.
Krzesełko pasuje na większość krzeseł. Naciąga się je na oparcie i ściąga sznurkami.



Jeśli oparcie krzesła jest niskie, można skrócić siedzisko "krzesełka" za pomocą guzików.



Krzesełko wyposażone jest w 4 pasy (2 biodrowe i 2 na ramiona), które wiąże się z tyłu.
 Niestety Jadzia jest już za duża, żeby dała się posadzić w krzesełku do zdjęcia, a Jaś jeszcze nie umie siedzieć. Dlatego do zdjęcia pozuje Marchewa ;)


Mei Tai

Mój pierwszy Mietek ;)
 Uszyty z cienkiego sztruksu. W panel, pas oraz naramienniki wszyta jest gąbka akustyczna. Jest lekki i można go złożyć do niewielkich rozmiarów. Wygodnie się nosi :)




Sprzedam: 100 zł z wysyłką.

Spodenki rosnące wraz z dzieckiem

Uszyłam spodenki z miękkiego pluszu z aplikacjami z bawełny. Spodnie są na gumkę w pasie, którą można regulować podobnie jak spodnie ciążowe. Gumeczka ma dziurki na guzik.

 Nogawki można wywinąć i przypiąć guziczkami.

 Na kolanach łaty, z tyłu kieszonki.

 Jak Wam się podobają?





środa, 6 marca 2013

Kongsberg i okolice

Kongsberg jest miastem i gminą w Norwegii, leży w regionie Buskerud. Znajduje się 81km na zachód od Oslo. Zostało założone przez króla Christiana IV w 1624 roku, po tym, jak rok wcześniej znaleziono w tym miejscu złoża srebra. Miasto leży w dolinie nad rwącą rzeką Lagen.







Kongsberg posiada kilka ciekawych miejsc, które warto zobaczyć, między innymi barokowy kościół, którego wnętrze zbudowane jest z drewna imitującego marmur. Pod sufitem wiszą pięknie zdobione szklane żyrandole, które oświetlają kościół blaskiem świec. Ławki ustawione są  w poprzek kościoła, a nie wzdłuż jak to wygląda w naszych katolickich kościołach.







Blisko kościoła znajduje się Muzeum Górnictwa „Norsk Bergverksmuseum”. W środku muzeum można zobaczyć dużą kolekcję z tutejszej mennicy królewskiej. Miasto może pochwalić się także, jedną z pierwszych szkół w Europie, przyuczająca do zawodu Hornika i hutnika. Była to Bergseminariet, otwarta w 1757 r. Wtedy w całym kraju istniało 18 mniejszych i większych hut żelaza. Pod tym samym adresem co Muzeum Górnictwa mieści się Muzeum Narciarstwa. Znajduje się w nim co najmniej 5 tys. pucharów, z czego wiele zostało zdobytych przez słynnych braci Ruud, mistrzów świata Sigmunda, Birgera i Asbjørna.



 Na drugim brzegu rzeki Lagen, znajduje się piękny skansen w Lagdalsmuseet. Na jego teren można wejść o każdej porze za darmo i w sezonie podziwiać kozy, świnki, króliki, krowy, konie. Jest tam też plac zabaw dla dzieci :)




Z miasta można dojść na stok narciarski przez las. Po drodze można znaleźć skalną ścianę Kronene i Havet z namalowanymi herbami królów norweskich począwszy od Christiana IV (założyciela miasta) a skończywszy na obecnie panującym.


.
  Około 8 km od miasta, w Saggrenda, znajdują się kopalnie srebra zamienione w muzeum. Aby je zobaczyć trzeba pojechać kolejką, która kursuje 4 razy dziennie. Są tam także stare domy górników, które teraz wykorzystane są przez wystawę przedstawiającą historię kopalni.





 Z Saggrenda można skręcić na drogę prowadzącą do Knutehytta. Jedzie się 7km po bardzo stromej i często ostro zakręcającej piaszczystej drodze do pierwszego parkingu. Stamtąd  można wybrać się pieszo na wycieczkę do szczytu stoku narciarskiego widzianego z miasteczka lub do Knutehytta, czyli górskiego schroniska/hotelu. Po drodze mija się malownicze jeziorka ze zbudowanymi z kamieni tamami. Okolica jest bardzo skalista, im wyżej tym mniej jest drzew. Z Knutehytta już blisko jest do góry Jonsknuten (wysokość 904 m.n.p.m), na której wierzchołku stoi wieża telewizyjna. Można się tam dostać dość trudną trasą wspinaczkową. Z Knutehytta widać region górski Jotunheimen, z najwyższym w Norwegii szczytem Galdhøpiggen.










sobota, 2 marca 2013

Okruszek

Mam na imię Jasio.
 Dostałem to imię po moim pradziadku. Urodziłem się w pierwszy dzień Igrzysk Olimpijskich 2012 roku, ważyłem wtedy 3770g i mierzyłem 56 cm długości. Mama mówi ,że położne w szpitalu rozczulały się nade mną, że taki śliczny, szczupły, długi i grzeczny ;) Ja tam nie wiem, nie pamiętam, wtedy w głowie mi było tylko jedzenie i spanie.
 Bardzo szybko zacząłem podróżować, bo już w drugim tygodniu życia pojechałem z rodzicami i siostrą do Mławy do babci i dziadka, potem jak miałem miesiąc spędziłem kilka dni nad morzem w Kątach Rybackich, głównie przesiadując u mamy w chuście albo śpiąc w wózku. Kiedy skończyłem 6 tygodniu pierwszy raz leciałem samolotem do Norwegii. Taki ze mnie Obieżyświat :)

 Mam fajną siostrę Jadzię, która od początku pomagała mi kiedy miałem jakiś problem. Jak zaczynałem płakać to ona dawała mi smoczka, głaskała po główce i przykrywała kocykiem, przynosi mi też zabawki i zagaduje. Bardzo ją lubię i nie mogę się doczekać, aż zacznę chodzić i biegać tak jak ona. Będę mógł się z nią wtedy bawić w berka :) Podpatruję jak ona to robi, ale to trudne. Póki co udało mi się wymyślić jak chodzić na kolanach i rączkach. Mam już 7 miesięcy i raczkuję :) Już nie muszę wołać mamy kiedy idzie do kuchni, po prostu do niej idę :) Ale to fajne! A ile po drodze ciekawych miejsc do zwiedzania :)

Tutaj mam 3 dni

Tutaj niecałe 2 miesiące. Dźwigam już ładnie główkę :)

 U taty jest wygodnie i ciepło

Elegancik

Serio?


Ładnie mi w zielonym?

Taaki duży już jestem!