Poszliśmy dziś na spacer wypróbować nowego Mietka. Jasiowi się podobało i myślę, że było mu wygodnie. Mnie też było wygodnie go nosić. W ogóle nie czułam pasów na plecach, zagłówek świetnie chronił przed wiatrem.
Spotkaliśmy na spacerze 2 orkiestry ze szkoły muzycznej, które chodziły po naszych uliczkach i ćwiczyły. Zapewne przygotowywały się na uroczystość 17 maja, Dzień Niepodległości. O tym dniu napiszę niebawem, jak Norwegowie go spędzają :)
Ostatnio też próbujemy zapolować na zorzę polarną. Ponoć w całej Norwegii od niedawna można ją zobaczyć. Niestety mieszkamy między dwiema górami i nie możemy znaleźć odpowiedniego miejsca. Wczoraj Jacek podjechał w pewne miejsce w nadziei, że tam uda mu się coś dojrzeć. Prawdopodobnie widział "cień" zorzy odbijającej się od chmur, a samą zorzę zasłaniała góra. W weekend planujemy pojeździć po okolicy i znaleźć miejsce z którego widoku na północ nie będzie zasłaniać nam góra.
A informację na temat prawdopodobieństwa pojawienia się zorzy czerpiemy z tej stronki:
A tu zdjęcia ze spaceru w Mietku:
Super wygladacie, mietek jest oryginalny niepwtarzalny, super:)
OdpowiedzUsuńEkstra! A jakie fajne buty ma Jasio :)
OdpowiedzUsuń