Moja babcia Jadzia pochodziła z Łebna, dużej wsi kaszubskiej położonej w województwie pomorskim, w powiecie wejherowskim. Dziadek Jan pochodził z Wejherowa. Kiedy się pobrali zamieszkali razem w Gdańsku. Byli tzw. Kaszubami morskimi.
Mieszkałam w rodzinie wielopokoleniowej z rodzicami, babcią i dziadkiem. Często odwiedzały nas też siostry babci. W dzieciństwie osłuchałam się z kilkoma słowami kaszubskimi, które są dla mnie tak naturalne, że często wydaje mi się, ze są używane ogólnie przez wszystkich Polaków. Ciocie często używały słów takich jak: buksy (spodnie), zebuć (zdjąć), truzel (zając), jo (tak), bulwy (ziemniaki), nahajcować w piecu (napalić w piecu), ino (tylko), lichy (kiepski), nazad (z powrotem), nudle (makaron), oszukaniec (oszust),rychtyk (w porządku). Kiedy mój brat był niegrzeczny to ciocia mówiła "bo dostaniesz smary pydą" (lanie rzemieniem).
Ojciec Jacka (mojego męża) pochodzi z Będomina, wsi położonej w województwie pomorskim, w powiecie kościerskim, znanej z Muzeum Hymnu Narodowego (tam urodził się Wybicki). Jest tzw. Kaszubem jeziornym.
Tak więc siłą rzeczy moje dzieci mają korzenie kaszubskie.
Dlatego postanowiłam spróbować uszyć ludowy strój kaszubski na razie dla Jadzi, bo dla Jasia to wyższa szkoła jazdy.
To jest właśnie ta niespodziewajka z muliny i wstążek plus gruba bawełna (z której jest uszyty Mietek nr 2) i bawełniane płótno.
Jadzi jeszcze tego nie założyłam, bo ostatnio jest anty do ubierania czegokolwiek. Ale mam zamiar ubrać ją w ten strój w piątek w święto niepodległości. Tutaj Norwegowie zakładają w to święto swoje stroje ludowe, a imigranci swoje.
Oto rezultaty mojej pracy. Najtrudniejsza była do uszycia kamizelka gorsetowa, bo nie znalazłam nigdzie wykroju. Spódnica jest banalnie prosta, bo uszyta z długich prostokątów, mocno marszczona, na gumce z doszytą tasiemką na dole. Fartuszek haftowałam jako pierwszy (w ogóle pierwszy raz cokolwiek wyhaftowałam), potem kamizelka i na koniec (z czego jestem najbardziej dumna) chustka na głowę.
Strój dopełnia biała bluzeczka dyżurna (wybaczcie, że taka pognieciona, nie chciało mi się prasować ;P).
Przód stroju:
Tył:
Chustka na głowę
Fartuszek