wtorek, 30 lipca 2013

Po wakacyjnej przerwie

Witam!
 Długo nic nie pisałam, bo nie miałam kiedy. Byliśmy przez 2 miesiące w Gdańsku z dziećmi i dużo się działo :)

 Powolutku postaram się opowiedzieć co nie co, głównie zdjęciami :)

 Na początek moja duma. Uszyłam ją na wesele kuzyna. Jest to sukienka pudełkowa, dopasowana do sylwetki (ile ja się nadopasowywałam ;P), materiał to cieniutka wełna garniturowa plus podszewka z wiskozy. Sukienką nosi się świetnie, czuję się w niej bardzo dobrze. Mam zamiar uszyć sobie jeszcze taką czerwoną :)






  
A tu materiały, które kupiłam w Craftoholikshop. Materiały głównie przeznaczę na Fuńćki, choć myślę, że jeśli znajdę zielony sztruks to wykorzystam kotki do Mietka :)

Dwa polarki Minky (ten drugi jest błękitny, na zdjęciu wyszedł trochę szarawo).



i bawełna pachworkowa, kupiłam zaledwie po metrze każdej, bo drogie były niestety :(




oraz wstążki do Fuńćków





Kolejny wpis będzie o dzieciach :)

środa, 12 czerwca 2013

Moje pierwsze suknie

W końcu udało się zrobić zdjęcia moich pierwszych szyciowych dzieł.

 Pierwsza sukienka uszyta pod okiem teściowej. Ciemna zieleń, lejący materiał. Wyszła mi całkiem nieźle, chodziłam w niej często przed urodzeniem dzieci. Teraz czeka w szafie na lepsze czasy, póki co karmię piersią, więc odpada. Ostatni raz miałam ją na sobie na tydzień przed urodzeniem się Jadzi (no i wczoraj, do zdjęć) ;)



Ta sukienka została uszyta z cienkiego płótna lnianego o kolorze rdzy. Krój empire z dwiema marszczonymi falbanami. Dodatkami są koronki, których zapas mam całkiem spory jeszcze po mojej babci Jadzi ;)
 Sukienka na początku miała rękawy, potem je odprułam, bo było mi w niej za gorąco, a sukienka idealnie nadaje się na ciepłe lato. Brzuszek z Jasiem w 40 tygodniu ciąży też się w nią zmieścił :)








A ta sukienka była uszyta przez moją mamę na moją studniówkę. Materiał - bordowa satyna, krój z 6 klinów rozszerzanych na dole. Pierwotnie prawa jej strona była matowa i bez dodatków, miała dekolt trójkątny, mniejszy. Ja ją sprułam, przeszyłam błyszczącą stroną na wierzch, dodałam długie rękawy z szyfonu, rozcięte na wysokości łokci. Zrobiłam wiązanie gorsetowe (pomysł mojej szwagierki, który wykorzystała do swojej sukni ślubnej), dzięki czemu nawet po schudnięciu sukienka będzie pasować :) oraz powiększyłam dekolt.





czwartek, 30 maja 2013

Kiecunia a'la lata 50te i króliki

Kiecunia uszyta jest z koła. Niebieska sztywna bawełna i cieniutka żółta bawełna. Jestem z niej średnio zadowolona, bo szew wyszedł gdzieś z przodu, a miał być z boku, pasek jest krzywy i w ogóle szyłam ją jakoś tak zupełnie wbrew podstawowym zasadom krawieckim. Ale mam zamiar uszyć więcej takich sukienek, następna mam nadzieję, będzie lepsza. Bardzo spodobały mi się falbany z koła. Niestety nie udało mi się namówić Jadzi do założenia tej kiecki. Widać mała modelka wie co dobre, a co nie ;P No cóż.



 A oto tildowe siostry Balbinka i Melinka oraz ich kuzyn Bodzio ;)


 Bodzio zostaje z nami, bo bardzo spodobał się Jadzi. Był uszyty prawie rok temu, kiedy to czekałam na narodziny Jasia. Nie zdążyłam wtedy uszyć mu ubranka, dopiero teraz się go doczekał.

A Balbinka i Melinka  zostaną adoptowane przez dwie siostry, córki mojej znajomej, mam nadzieję, że im się spodobają :)


A tutaj dumnie prezentuje się Jaś.
Umie już ładnie wstać bez trzymanki i długo stać,
a dzisiaj zrobił dwa nieśmiałe kroczki :D
2 dni temu skończył 10 miesięcy.
 Ma już 4 ząbki, a lada dzień wyrosną mu kolejne dwa :)


niedziela, 26 maja 2013

Minky Mysz

Polar Minky bardzo mi się spodobał. Jest taki milusi, że ciągle chce się go przytulać. Postanowiłam więc uszyć maskotkę. Wykrój wzięłam z mojej książki Tilda. Nie wiedziałam co mi z tego wyjdzie, bo wykroje na Tildę przeznaczone są raczej do materiałów sztywniejszych takich jak len. Ale udało się :) Jadzi bardzo się myszka spodobał :) Jasiowi uszyłam Minky szmatkę z metkami, z jednej strony polar Minky, a z drugiej pachworkowe bawełniane kotki. Wygląda tam samo jak kocyk. Niestety nie mam zdjęcia, jakoś przeoczyłam. Jaś najczęściej przytula się do niego wieczorem kiedy zasypia i nie chcę mu potem błyskać po oczach lampą. Ale możecie zobaczyć sobie zdjęcie Jasia przykrytego kocykiem ;)







środa, 22 maja 2013

Pluszowy pomarańczowy komplet

Spodnie alladynki i sukienka z bawełnianą podszewką i kieszonkami, zapinana na guziczki na ramionach.




Szyją się jeszcze 2 pary spodni dla Jadzi, ten sam wykrój, ale materiał cienka bawełna, czerwone i fioletowe oraz żółto-niebieska sukienka na lato w stylu lat 50tych :)

 A tutaj kilka zdjęć ze spacerku i mała zakupowiczka :)
 



 



poniedziałek, 20 maja 2013

Jotunheimen - Dom Olbrzymów

Byliśmy wczoraj na małej wycieczce samochodowej. Głównym celem było uśpienie dzieci w odpowiedniej dla nas porze, bo ostatnio zasypiały nam w dzień za późno i były potem problemy z usypianiem ich wieczorem.
 Jacek wyznaczył trasę. Zrobiliśmy kółko jadąc przez Jondalen i Nottoden.

Droga jest kręta i malownicza. Dużo lasów i po obu stronach wielkie góry, a wzdłuż drogi biegnie rwąca rzeczka. Po drodze mijamy jezioro, jedziemy przez lasy i w pewnym momencie ukazuje nam się niesamowity widok. Jest spora zatoczka, więc można spokojnie stanąć i podziwiać. Stoimy na skarpie, a w dole widać jezioro Follsja otoczone górami. Na horyzoncie widać pasmo najwyższych gór Skandynawskich Jotunheimen, gdzie najwyższy szczyt (ponad 2000 m.n.p.m.) tonie w chmurach. Podobno tam sezon narciarski jest przez cały rok :)



















 Jotunheimen (Dom Olbrzymów/bogów). Tą nazwę zapamiętałam bardzo szybko, bo skojarzyła mi się z utworem Therion, który bardzo lubię. I co się okazuje? Ten utwór jest właśnie o tych górach :)

Tutaj tłumaczenie utworu:

Jotunheim, przywołaj Olbrzymów
Chaosu, wszystkie wilki
Jarnveden, cała ciemność Utgard!
Zawołaj Jotunheim!

Strzeż się Olbrzymów, Thurizasów,
poza granicą wszystkiego.

W Utard żyją ludzie wiekowi
i noszą w sobie stare wspomnienia
Możesz usłyszeć ich płacz za falami Eli.
Angerboda, przywołaj ją w imie ciemności.
Hail!

Jotunheim, przywołaj Olbrzymów
Chaosu, wszystkie wilki
Jarnveden, całą ciemność Utgard!
Zawołaj Jotunheim!

Słuchaj Mimera, przybądź do jego studni,
zobacz wodę pamięci.

Jeśli posłuchasz Starszych,
zabiorą cię do przeszłości.
Możesz znów usłyszeć wycie Manegarm
Angerboda, ujrzyj jej wołanie do wilków.
Hail!

Thursar! Jotunheimr!
Resar! Jotunheimr!
Jotnar! Jotunheimr!

 A tutaj utwór. We wstępie przedstawiona jest legenda o Olbrzymach.