Urodziłam się 13 października 2010 roku. Byłam bardzo malutka, ważyłam 2520g i miałam 55 cm wzrostu. Bliscy często nazywali mnie Kruszynką (zresztą do tej pory tak mnie nazywają), Laleczką, Drobinką. Imię dostałam po mojej prababci.
Jak miałam miesiąc tata wyjechał do Norwegii do pracy, a ja zostałam z moją mamą i babcią w Gdańsku. Niewiele pamiętam z tego okresu, ale mama mówi, że tata przylatywał samolotem do nas średnio co 2 tygodnie na weekend. Na święta był dłużej. Tata bardzo się starał, szukał mieszkania, żebyśmy mogły z mamą do niego dołączyć. Trwało to niestety pół roku. Mama nie raz płakała razem ze mną kiedy bolał mnie w nocy brzuszek. Na wiosnę udało się tacie znaleźć mieszkanko i w maju mogliśmy już wszyscy razem polecieć do Norwegii. To był mój pierwszy lot samolotem, miałam wtedy 7 miesięcy.
Teraz mam już ponad 2 latka i mam małego braciszka, o którego się troszczę tak jak umiem. Daję mu smoczek, pogłaszczę po główce, a jak zaczyna marudzić to zagadam i dam zabawkę. On jeszcze nie umie się ze mną bawić, nawet nie umie chodzić, ale mama mówi, że jeszcze troszkę podrośnie i będzie się ze mną bawić. Nie mogę się doczekać!
Chodzę do przedszkola od stycznia. Tam jest dużo dzieci i są miłe panie. Bawimy się w różne gry, śpiewamy, tańczymy, lepimy z plasteliny i bawimy się w śniegu. Uwielbiam ciągnąć sanki i bawić się z paniami. A jak jesteśmy w środku to najbardziej lubię tańczyć :)
Od czasu do czasu przylatuje do nas babcia. Raz jedna, raz druga :) Bardzo je kocham i cieszę się jak są z nami. Teraz za kilka dni przyleci babcia Asia i mój kuzyn Hirek, będziemy się świetnie bawić :)
Tak wyglądałam jak byłam malutka, miałam 4 dni:
Rosłam jak na drożdżach:
Uczyłam się raczkować:
I chodzić:
W tej chuście mama i tata nosili mnie, ale i do zabawy się świetnie nadaje :)
Majówka u babci:
Wakacje w Kątach Rybackich:
To na razie tyle o mnie.
Miłego dnia :)







Śliczności :)))
OdpowiedzUsuńMoje Słoneczko!!!
OdpowiedzUsuń