Od 2 lat mieszkam w Norwegii. Moim całym światem są mąż i dzieci oraz moja pasja - szycie. Jestem samoukiem, podstaw szycia nauczyła mnie teściowa. Pod jej okiem uszyłam swoją pierwszą sukienkę, wyszła mi całkiem nieźle :)
Potem uszyłam jeszcze kilka ciuszków dla siebie. Tuniki, spódnice, sukienki.
Odkąd mam dzieci zaczęłam też szyć ciuszki w mikro rozmiarze, szczególnie sukienki, bo pierwsza urodziła mi się Jadzia :)
Czekając na przyjście na świat Jasia, za namową znajomej, uszyłam pierwszego Tildowego królika. Spodobało mi się szycie maskotek, więc poszłam i w tym kierunku. Na moim koncie są już 2 smoki, ośmiornica, pingwin, szmatka przytulanka z metkami oraz Buka :)
Będę tutaj pisać o moich dzieciach, trochę o Norwegii i o moich dokonaniach krawieckich.
Na pewno pojawią się zdjęcia :)
Zapraszam!
Tak trzymać!!!
OdpowiedzUsuń