Wykrój na kota zrobiłam z głowy (na podstawie tildowych królików), trochę bardziej przypomina wiewiórkę, ale ma sukienkę w kotki, więc można się domyśleć, że to kot ;)
Miał być dla córeczki znajomej, ale kiedy Jadzia zobaczyła go jak go szyłam, zakochała się w nim i nawet nie dała na początku dokończyć mu pyszczka i uszyć sukienki.
Tildowy anioł (mój pierwszy) uszyty został dla Pauliny, która zaprojektowała mi tego bloga :) dziękuję! :*
Oba uszyte ręcznie ;)
Piękne :)
OdpowiedzUsuńCuda:) a na kotka sie jeszcze pisze:)
OdpowiedzUsuń