Wczoraj mieliśmy piękną pogodę. +13 stopni i słoneczko. Podjechaliśmy więc pod stok narciarski i tam spacerowaliśmy sobie po lesie.
Jaś smacznie spał w wózku, a Jadzia mogła się wybiegać.
Bardzo podobał jej się strumyk, do którego wrzucała różne patyczki i szyszki.
Nowy kombinezon został ochrzczony ;)
A tak Jadzia prezentuje się w Mietku nr 2. Jak widać pasuje i na niemowlę i na 2,5 letnie dziecko :) Jadzia waży 12 kg. Mietek z pewnością wytrzyma nawet 20 kg.
I jeszcze dwie foteczki
Jadzia z Jasiem oglądają Pingu.
Jasiowa poranna drzemka
Dziś zaczęłam szyć kolejnego Mietka, a niespodziankowy produkt Jadziowy jest w trakcie tworzenia :) Została mi ta najtrudniejsza część do zrobienia. Ale zaczyna to już wyglądać tak jak chciałam :)
I jak sprawdził się kombinezon? Spełnił Wasze oczekiwania? :D
OdpowiedzUsuńAlez cudne fotki:) Jadzia taka filigranowa:) a jak slodko razem siedza:)
OdpowiedzUsuń